czwartek, 20 lipca 2017

Definicje państwa

Niejednokrotnie przekonałeś/aś się, że definicja definicją, a wyjątki od reguły są liczniejsze niż te przypadki zgodne z nią. Podobnie rzecz ma się z państwami. Niby wiadomo co to jest - kawałek lądu, z obywatelami, rządzącymi, symbolami narodowymi, walutą itp. Ale czy na pewno...?

Definicja państwa


Słownik PWN podaje jedną z definicji powołując się na M. Webera: "organizacja grupy społecznej zajmującej pewne terytorium z władzą suwerenną na czele, związku politycznego, w którym władza prawomocna korzysta ze "środków panowania nad ludźmi"" [źródło]. Czyli w uproszczeniu:

państwo = terytorium + władza + ludzie/obywatele

są to warunki wystarczające, ale też konieczne, żeby uznać dany twór za pełnoprawny kraj. Jednak teoria czasem dość mocno kłóci się z praktyką.
https://pixabay.com/pl/polska-pok%C3%B3j-r%C4%99ka-nation-tle-2132718/
Autor


Państwa bez terytorium


Najmniejszym krajem na świecie jest Watykan, a największym Rosja. Każdy posiada swoje ambasady, a samoloty i statki noszą dumnie narodowe bandery. Co jeśli dany kraj zniknie z mapy świata, ale nadal będzie posiadać ambasadę? Polska miała w 1939 roku działającą placówkę dyplomatyczną np. w Wielkiej Brytanii, ale oficjalnie nasza Ojczyzna nie istniała. Podobnie w czasie zaborów Polska została wymazana z Europy, ale znalazło się jedno państwo, które nadal nas uznawało. Była to Turcja, ceniąca nas za Sobieskiego.

Kolejny przykład to Timor Wschodni. Do 1975 roku był kolonią portugalską. Niepodległością cieszył się przez rok, gdy zaatakowało go Indonezja, a okupacja trwała do 1999 roku. Przez następne 3 lata administrowało tam ONZ, aby w końcu w 2002 roku powtórnie ogłosić niepodległość. Jednakże w czasie najazdu Timor posiadał ambasady, więc wszyscy uznawali go jako niezależne państwo.


Własny rząd, wojsko i uznanie międzynarodowe ma Autonomia Palestyńska (od 2012 roku jako państwo Palestyna). Cóż z tego, jeśli jej terytorium jest okupowane przez Izrael.

Malediwy wciąż posiadają terytorium, ale w związku z podnoszeniem się oceanów może się to wkrótce zmienić. Najwyższy punkt tego kraju wynosi dwa metry, a średnia wysokość to 52 cm. Nie dziwi zatem, że są gorącymi zwolennikami ekologii i ograniczania efektu cieplarnianego. Podobnie jak mieszkańcy Tuvalu, gdzie najwyższy punkt ma zawrotne 5 m n.p.m.. Wszystkie wyspy są płaskie, bo bazy lotnicze skutecznie wyrównały wszelkie nierówności. Zagrożenie istnieje już od jakiegoś czasu, więc rząd zawarł umowę z marynarką Nowej Zelandii o ewakuacji. Rozważają nawet kupno kawałka Australii.

Przed nieco innym problemem stoi rząd Nauru - trzeciego najmniejszego państwa świata położonego na małej wyspie bogatej w fosforyt. I tu jest właśnie pies pogrzebany. Bardzo intensywna i wieloletnia eksploatacja zdewastowało środowisko na tyle, że do życia nadaje się ok. 20%. Zestawmy 21 km2 powierzchni całkowitej, a otrzymamy ok. 4 km2 i ok. 9000 populacji.

Państwa (prawie) bez ludności 


Regularny odpływ obywateli jest obserwowany w strefie Sahelu. Koczownicze plemiona wędrują zgodnie z potrzebami swoich stad, a nie według granic. I tak na przykład w latach 70-tych Niger cierpiał przez 7 lat (prawie jak w Biblii) straszliwe susze. Nawet rząd wyprowadził się po roku do Saint Tropez. Gdyby wszyscy wywędrowali byłby to prawdziwy kraj bez ludności, ale nikt nie prowadził pomiarów, więc nie możemy tego stwierdzić na pewno.

Na wyspie Pitcairn (państwo Korony Brytyjskiej) wprawdzie żyje jeszcze ok. 50 osób, ale społeczność chyli się ku upadkowi. Wszyscy są potomkami żeglarzy ze słynnego buntu na Bounty oraz Tahitanek. A że pula genetyczna nie jest za duża, szerzą się wady wrodzone, które nie sprzyjają reprodukcji.
Flaga Pitcairn, źródło
Flaga Pitcairn, źródło

Kolejna była kolonia brytyjska nie jest sensu stricto państwem, ale warto o niej wspomnieć. Brytyjskie terytorium zamorskie na wyspie Tristan da Cunha ma podobne problemy z małą pulą genów, chociaż ma dużo więcej mieszkańców - 266. Ale to nie wszystko - wyspa to głównie plaża i wulkan. Tyle, że wulkan powstał całkiem niedawno, w 1961 roku. Z tego powodu wszyscy mieszkańcy zostali ewakuowani na dwa lata do Londynu. I przez ten okres nikt nie rezydował na Tristanie.

Państwa z trudną sytuacją władz suwerennych


Suwerenność władz to chyba najbardziej problematyczny z czynników państwowości. Suwerenny, czyli niezależny, samodzielny, nie poddający się zewnętrznym i wewnętrznym wpływom. Jeśli za suwerenny kraj uznamy demokracje i monarchie konstytucyjne to połowa listy będzie niesuwerenna. Większość Afryki ma niestabilną sytuację polityczną, chyba w najlepszej kondycji jest demokracja w RPA. Około 50 państw to kraje muzułmańskie, a więc religijne dyktatury. Dołóżmy do tego ustroje komunistyczne i niektóre pokomunistyczne oligarchie....

Są przypadki, że władza jest suwerenna ale nie nad całym terytorium. Solą w oku Chin jest Tajwan, a raczej Republika Chińska, która nie uznaje komunizmu. Coś jak rząd polski na uchodźstwie po II wojnie światowej, tyle, że mają własne terytorium.
Inne przykłady to Pakistan i Indie (Kaszmir), Izrael, Afganistan (talibowie), Irak, Somalia (rząd rezyduje w stolicy Kenii, Nairobi, w trosce o życie).


Państwo czy nie państwo?


Istnieją także tereny, gdzie wszystkie powyższe warunki są spełnione, a pomimo to nie są one uznawane za osobne państwa lub są uznawane częściowo:

  • Republika Minevry. W latach 70-tych amerykański milioner Michael Oliver wypożyczył barki z piaskiem, usypał atol na rafie koralowej między Tonga i Nową Zelandią. Następnie skorzystał z prawa odkrywcy, zajął wyspę, ogłosił niepodległość i rozesłał listy do sąsiednich krajów. Minevra miała nawet swojego prezydenta i walutę. Cały pomysł miał opierać się na rejestracji statków (tania bandera) i nieco utopijnym społeczeństwie wolności rynkowej. Nie ma pomocy społecznej, ale nie ma też podatków. Nikt jednak nie uznał nowego tworu i projekt upadł, a samą wyspę rozmyło.
  • Abchazja i Osetia Południowa - oficjalnie część Gruzji. Od 1991 i 1992 roku uznane przez cztery kraje (w tym Wenezuelę, Nikaraguę i Nauru)
  • Górski Karabach - jako część Azerbejdżanu
  • Naddniestrze – część Mołdawii
  • Kosowo - w Serbii, uznane przez przeważającą część państw świata, ale wciąż nie przez wszystkie.
  • Cypr Północny uznawany tylko przez Turcję. Południowa część Cypru to ta bardziej grecka, należąca do Unii Europejskiej.
  • Kurdystan - oficjalnie w Iraku
  • Palestyna
  • Somaliland i Puntland- w Somalii. Puntland kojarzony jest głównie z bazami pirackimi.
  • Donieck i Ługańsk - do 2014 roku jako część Ukrainy

Państwa wirtualne i inne


Osobny rozdział to państwa wirtualne. Terytorium - internet. Rząd - zwykle założyciel. Obywatele - podatnicy. Czyli wszystko się zgadza. I  ile niektórzy traktują to jako kolejną grę przeglądarkową lub szkolny projekt symulacji społecznej, to twórcy zbijają naprawdę niezłą fortunę. "Jest to niezły sposób na ściąganie kasy od idiotów. Niechby było ich tylko 1% społeczeństwa, ale 1% od 6 miliardów, płacących 10 euro na rok.... " [dr Barwiński]. Najsłynniejsze przykłady: Królestwo Dreamlandu, Talossa, Sarmacja.

O Sealandzie raczej każdy słyszał. Weteran spod Monte Cassino naraził się prawu brytyjskiemu nielegalną stacją radiową, więc postanowił zająć nieczynną platformę wiertniczą na wodach międzynarodowych, gdzie był nietykalny. Ogłosił się księciem, wypuścił własną walutę. Sealand służył przez lata także jako serwerownia pirackich plików.

Na greckim półwyspie Athos w Grecji mnisi założyli 22 klasztory. Jest to Mekka prawosławia, o ogromnej autonomii. Popularnie nazywana Republiką Mnichów, z demokracją nie ma wiele wspólnego. Przepisy są bardzo surowe, rodem ze średniowiecza. Zwykły zjadacz chleba tam nie wejdzie - wpuszczani się tylko prawosławni pielgrzymi i naukowcy, po opłaceniu wizy. Jednocześnie mnisi goszczą maksymalnie 10 osób na 3 dni. Co więcej od 1000 lat nie było tam żadnej kobiety, a nawet zwierząt płci żeńskiej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz